Sprawa okulistyki w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie — dziś Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym im. Fryderyka Chopina — zaczęła się w 2020 roku od listu kilkunastu lekarzy. Rezydenci i część kadry zarzucało kierującej kliniką, dr Anecie Lewickiej-Chomont, mobbing, blokowanie szkoleń i de facto zamrożenie procesu kształcenia. Na łamach lokalnej „Gazety Wyborczej” publikowano wówczas dramatyczne relacje personelu, zapowiedzi kontroli oraz stanowiska władz samorządowych. Konflikt szybko wyszedł poza mury szpitala, zyskując wymiar polityczny i instytucjonalny.
Po pięciu latach ta sama Gazeta Wyborcza wraca do tematu, ale w innej scenerii: jest prawomocny wyrok w sprawie o ochronę dóbr osobistych wytoczonej przez A. Lewicką-Chomont radnemu Jackowi Kotuli i jest szeroki wywiad, w którym lekarka opowiada o „dewastacji kliniki”, presji, jakiej miała być poddana, oraz o odbudowie zespołu i dzisiejszych sukcesach oddziału. Materiał Agaty Kulczyckiej układa narrację, w której bohaterka z pozycji obciążonej zarzutami przechodzi do roli osoby oczyszczonej i pokrzywdzonej, a finałową puentą jest satysfakcja z wygranej sądowej.
W odpowiedzi były radny Jacek Kotula opublikował oświadczenie, traktując wywiad jako zaproszenie do publicznego rozliczenia całej historii. Przypomina, że jego aktywność wynikała z sygnałów płynących z instytucji nadzorujących szpital i przywołuje wypowiedzi ówczesnych decydentów, które mają świadczyć o skali nieprawidłowości widzianych z poziomu zarządzania. Akcentuje także wątek prokuratorski, wskazując na decyzję o kontynuowaniu czynności w sprawie okulistyki, po uznaniu wcześniejszej odmowy wszczęcia za przedwczesną. Równocześnie informuje o kasacji w sprawie cywilnej i o podjęciu nowych kroków prawnych po publikacji wywiadu. Retorycznie ustawia się więc nie jako samotny polemista, ale jako ktoś, kto domaga się szerszego, instytucjonalnego wyjaśnienia sprawy. Z perspektywy komunikacyjnej to próba przeniesienia sporu z osi „Kotula kontra Lewicka” na oś „dokumenty i decyzje instytucji kontra obraz przedstawiony w wywiadzie”.
Początkiem publicznego rozliczania są pytania skierowane do Stanisława Kruczka, w 2020 roku członka zarządu województwa, któremu podlegała ochrona zdrowia. J. Kotula przypomina bardzo ostre wypowiedzi S. Kruczka z tamtego czasu, w których Kruczek zapowiada zrobienie porządku na okulistyce a wręcz usunięcia A. Lewickiej-Chomont. Czy dziś Stanisław Kruczek potwierdzi te opinie? A może spróbuje przemilczeć sprawę?
Inny aspekt to kłopotliwe pytanie o rzetelność dziennikarską obecnej publikacji „Wyborczej”. Czy naprawdę tekst spełnia standardy weryfikacji i bezstronności? Czy autorka zakotwiczyła wywiad w dorobku własnej redakcji sprzed pięciu lat, kiedy gazeta amplifikowała głosy rezydentów i krytyczne oceny nadzoru właścicielskiego? Czy — skoro oddaje dziś całą narrację stronie bezpośrednio zainteresowanej, czyli A. Lewickiej-Chomont — zwróciła się choćby o krótkie komentarze do rezydentów, których relacje budowały ówczesny obraz sytuacji? Czy sprawdzono, jakie były wyniki zapowiadanej kontroli Urzędu Marszałkowskiego? Czy zajrzała do akt sprawy, by precyzyjnie wskazać, co sąd rzeczywiście ustalił, a czego w ogóle nie badał i gdzie kończy się sfera faktów, a zaczyna sfera interpretacji? Czytelnik, który pamięta rok 2020, może odnieść wrażenie, że mostu między dawną a obecną opowieścią po prostu nie zbudowano.
Złośliwy obserwator zauważy jeszcze jedno przesunięcie: pięć lat temu „Wyborcza” konsekwentnie pytała o działania marszałka Władysława Ortyla, dziś zaś — w tekście, który de facto rehabilituje jedną ze stron tamtego sporu — trudno znaleźć echo tamtej energii kontrolnej. Czy gazeta zmieniła zdanie, czy tylko zapomniała przypomnieć, co sama pisała? Odpowiedź na to pytanie nie przesądza o prawdziwości którejkolwiek z wersji zdarzeń, ale przesądza o ocenie warsztatu: jeśli medium w 2020 roku dawało głos również sygnalistom, to w 2025 roku, oddając głos stronie przeciwnej, powinno uczciwie skonfrontować jej relację z własnymi archiwami i z drugim biegunem sporu. Bez tego pozostaje publice wrażenie narracyjnego zawrotu głowy, jeśli nie podejrzenie, iż za taką zmianą strony barykady, coś musi się kryć.
Z wnętrza rzeszowskiego świata politycznego dobiegają głosy, że ofensywa A. Lewickiej-Chomont i Gazety Wyborczej może mieć coś wspólnego z tym, że Jacek Kotula zabrał głos w związku z nadzwyczajną sesją sejmiku, podczas której przewodniczący klubu radnych KO w sejmiku Krzysztof Kłak, bardzo ostro rozliczał marszałka Władysława Ortyla. Artykuł A. Kulczyckiej to również nieukrywany atak na prof. Krzysztofa Gutkowskiego, obecnie dyrektora szpitala MSWiA w Rzeszowie. Skoro A. Lewicka-Chomont występuje w takiej roli, a jest nadal szefową kliniki w szpitalu uniwersyteckim, odczytywane to jest jako atak rektora Adama Reicha na dyrektora szpitala MSWiA prof. K. Gutkowskiego. Mamy więc pełnokrwisty spór polityczny, w którym A. Reich z W. Ortylem (PiS) realizują retorsje w stosunku do J. Kotuli, który wsparł w rozliczeniach K. Kłaka (KO). Takie linie frontu byłyby może jakoś zrozumiałe, poza jednym niuansem. Jak to się stało, że Gazeta Wyborcza akurat teraz, tak intensywnie propaguje przekaz A. Lewickiej-Chomont?
Poniżej kilka cytatów z Gazety Wyborczej z tamtego okresu.
„Posłanki PO, Krystyna Skowrońska i Joanna Frydrych zwróciły się do marszałka Władysława Ortyla o interwencje w sprawie oskarżeń kilkunastu lekarzy Kliniki Okulistyki w KSW nr 1 w Rzeszowie wobec Anety Lewickiej-Chomont, kierownika kliniki.
Przypomnijmy, że kilkunastu lekarzy z Kliniki Okulistyki w szpitalu przy ul. Szopena podpisało się pod listem, który wysłali m.in. do dyrektora szpitala, marszałka województwa, posłów. Apelują o odsunięcie dr Anety Lewickiej-Chomont ze stanowiska kierownika kliniki. Zarzucają jej m.in. mobbing, nieprawidłowości w szkoleniu lekarzy rezydentów, zatrzymanie w rozwoju umiejętności personelu medycznego. Ona odpowiada, że to oszczerstwa. List dotarł również do Krystyny Skowrońskiej i Joanny Frydrych, podkarpackich posłanek PO, które są zaniepokojone sytuacja w klinice. Dlatego tez zdecydowały się napisać list do Władysława Ortyla, marszałka województwa podkarpackiego, w którym proszą go o interwencje w całej sprawie.”.
M. Chmiel, Mobbing w Klinice Okulistyki w KSW nr 1 w Rzeszowie? Posłanki PO pytają marszałka o podjęte działania, Gazeta Wyborcza, 15 października 2020 roku
„Rozmawiałam z dr Anetą Lewicką-Chomont. Stwierdziła, że zarzuty z listu lekarzy są nieprawdziwe, naruszają jej dobre imię. Nie zautoryzowała przesłanej wypowiedzi. Po konsultacji z prawnikiem poprosiła o pytania na piśmie. Nie odesłała nam odpowiedzi na nie. Napisała natomiast: ‘W dniu dzisiejszym złożyłam wniosek o postępowanie dyscyplinarne wobec autorów tego pisma do Okręgowej Izby Lekarskiej w Rzeszowie”.
A. Gorczyca , Lekarze z Kliniki Okulistyki w KSW nr 1 w Rzeszowie nie chcą pracować ze swoją szefową. Zarzucają jej mobbing, Gazeta Wyborcza, 15 października 2020 roku
„W reakcji na ten list posłanki Krystyna Skowrońska i Joanna Frydrych zwróciły się do marszałka Władysława Ortyla o zajęcie się tą sprawą i zakończenie sporu. Pełniący obowiązki dyrektora szpitala Marek Wiater obiecał, że powoła komisję, która sprawdzi zarzuty stawiane w tekście. Ale jednocześnie stanął w obronie dr Anety Lewickiej-Chomont, podkreślając, że za jej kierownictwa klinika przynosiła szpitalowi znaczy dochód”
A. Gorczyca, Lekarze z okulistyki w KSW nr 1 w Rzeszowie do marszałka i dyrektora szpitala, Gazeta Wyborcza, 20 października 2020 roku



Dodaj komentarz