Andrzej Duda, Władysław Ortyl

Manewr Ortyla i cios Kłaka – radni PiS na spalonym

Manewrem z nadaniem byłemu prezydentowi Andrzejowi Dudzie tytułu „Zasłużony dla Województwa Podkarpackiego” marszałek Władysław Ortyl próbował wyrwać się z politycznej i medialnej defensywy, w jakiej znalazło się podkarpackie PiS, gdy ujawniło się, dokąd zaprowadził ich marszałek: konferencja CPAC w Jasionce, marketingowa ekspozycja „ZEN.COM Expo” i powiązania z giełdą kryptowalut Zondacrypto. Ten manewr miał przykryć kryzys wizerunkowy, ale średnio się udało – bo Krzysztof Kłak natychmiast przygwoździł Ortyla interpelacją, ujawniającą faktyczne arcana całej operacji: finansowanie imprezy przez podmioty z branży kryptowalutowej, powiązania ZEN.COM z Zondacrypto, obecność Andrzeja Dudy w radzie nadzorczej fintechu ukaranego przez Bank Litwy za uchybienia w systemach przeciwdziałania praniu pieniędzy, a także wątpliwości co do legalności wydatkowania środków publicznych.

Teraz Kłak zadaje kolejny cios – w liście otwartym do radnych PiS pisze wprost: głosowanie nad wyróżnieniem dla Dudy ma głębsze znaczenie. To nie jest symboliczny gest. To deklaracja gotowości. Kto zagłosuje „za”, deklaruje, że jest gotów „zginąć za linię Ortyla” – wziąć współodpowiedzialność za kierunek, w którym marszałek wprowadził województwo.

Na czym polega problem? Układ, w który wciągnięto radnych i samorząd, to nie tylko kwestia jednej konferencji. To ciąg zdarzeń, w którym publiczne pieniądze i infrastruktura województwa zostały wykorzystane do budowania wizerunku politycznego i wiarygodności dla środowisk, które w całej Europie podlegają wzmocnionemu nadzorowi z uwagi na ryzyko prania pieniędzy i niejasnych przepływów finansowych. CPAC w Jasionce – z udziałem czołowych polityków PiS, Karola Nawrockiego i Andrzeja Dudy – było finansowane przez Zondacrypto, operatora rynku kryptowalut, oraz wspierane przez ZEN.COM, dostawcę usług płatniczych dla tej giełdy. Premier Donald Tusk po tajnym posiedzeniu Sejmu mówił o tym wprost: „Patrzyłem na tych wszystkich, którzy organizowali wielkie imprezy polityczne za pieniądze operatorów na rynku kryptowalut. Jak to jest możliwe, że za pieniądze firmy, która powstała z pieniędzy przestępczych, a następnie została uratowana przez pieniądze rosyjskie, mafię rosyjską i służby rosyjskie, organizowano życie publiczne ludzi PiS-owskiej władzy?”.

Teraz radni PiS muszą zdecydować, czy chcą być osobiście z tym łączeni. Czy akceptują fakt, że Podkarpacie stało się elementem większej gry finansowo-politycznej, w której samorząd województwa posłużył jako terytorium „dogodnych decyzji, łatwych zgód i braku realnego nadzoru”. Głos „za” będzie odczytany jako deklaracja: „popieramy kierunek obrany przez Ortyla”. A to kierunek, który prowadzi wprost w strefę ryzyka – prawnego, finansowego i wizerunkowego. Jeśli radni PiS w końcu się obudzą, zdadzą sobie sprawę, gdzie Ortyl ich zaprowadził, los marszałka powinien być przesądzony. Nadszedł czas decyzji. Czy radni PiS gotowi są umrzeć za Ortyla? Zależy pewnie od tego jak głęboko osobiście uczestniczyli w realizacji jego przedsięwzięć. Poniżej List otwarty Krzysztofa Kłaka do radnych PiS.

Rzeszów, dnia 13 grudnia 2025 r. LIST OTWARTY DO RADNYCH KLUBU PiS SEJMIKU WOJEWÓDZTWA PODKARPACKIEGO Szanowni Państwo Radni Klubu PiS, W związku z planami marszałka województwa Władysława Ortyla polegającymi na poddaniu pod głosowanie na jednym z najbliższych posiedzeń Sejmiku wniosku o nadanie odznaki honorowej „Zasłużony dla Województwa Podkarpackiego” byłemu Prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie, apeluję do Państwa o oddanie głosu „przeciw”. Popierając taki wniosek, zdecydowalibyście Państwo o czymś znacznie większym: o tym, czy akceptujecie kierunek, w który marszałek Ortyl wprowadził Podkarpacie i czy bierzecie za ten kierunek współodpowiedzialność - w praktyce deklarując czynny współudział. Głosując „za”, każdy z Państwa podpisze się nie tylko pod osobą, ale także pod logiką zdarzeń, które wyniosły nasze województwo na czołówki ogólnopolskich mediów, działań służb i postępowań prokuratorskich. To nie był incydent. To był element szerszego procesu, którego konsekwencje dopiero zaczynają się odsłaniać. W ostatnich miesiącach wyłania się spójny obraz, w którym poszczególne wydarzenia nie występują przypadkiem, lecz układają się w logiczną całość. Najpierw była konferencja CPAC w Jasionce - przedsięwzięcie współorganizowane na takich zasadach, że faktyczna kontrola nad kluczowymi elementami wydarzenia została oddana w ręce zewnętrznych podmiotów, z pominięciem standardów, jakie powinny obowiązywać przy działaniach finansowanych ze środków publicznych. Dziś wiemy, że było to nie tylko wydarzenie wyborcze PiS i Karola Nawrockiego, ale również mechanizm budowania wiarygodności dla firm i środowisk, które w całej Europie podlegają wzmocnionemu nadzorowi z uwagi na ryzyko prania pieniędzy i niejasnych przepływów finansowych. Te same podmioty w wielu państwach Unii Europejskiej budzą poważne zastrzeżenia regulatorów. W tym samym łańcuchu zdarzeń pojawia się decyzja Banku Litwy, który nałożył na ZEN.COM karę w wysokości 1,8 mln euro za rażące uchybienia w systemach przeciwdziałania praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. W radzie nadzorczej tej spółki zasiada Andrzej Duda - osoba, której nadanie tytułu „Zasłużony dla Województwa Podkarpackiego” mają Państwo poprzeć. Do tego dochodzą informacje o przekazaniu - bez trybu konkurencyjnego, w formule budzącej zasadnicze wątpliwości - ok. 1,2 mln zł ze środków Urzędu Marszałkowskiego na rzecz TV Republika (środowisko Sakiewicz/Rachoń) na obsługę przedsięwzięcia CPAC, mimo że zakres i
realna wartość świadczeń pozostają przedmiotem sporu publicznego oraz wymagają pilnego rozliczenia i wyjaśnienia. Równolegle prokuratura - na podstawie mojego zawiadomienia - prowadzi od lipca postępowanie w sprawie współorganizacji CPAC oraz wydatkowania środków publicznych. Postępowanie to pozostaje jednak wciąż w formule „in rem”, a jego tok sprawia wrażenie opóźnianego oraz politycznie wyciszanego. To nie jest marginalna uwaga: w państwie prawa sprawy dotyczące pieniędzy publicznych powinny być wyjaśniane szybko, transparentnie i bez taryfy ulgowej. W tym kontekście nie sposób pominąć zasadniczego wymiaru sprawy: Andrzej Duda jako Prezydent RP miał być strażnikiem Konstytucji. W mojej ocenie stał się jej zdrajcą - politycznym gwarantem i wykonawcą procesu, który doprowadził do niemal całkowitego zniszczenia niezależnego wymiaru sprawiedliwości w Polsce. To za jego podpisem i przy jego aktywnym udziale przeprowadzano rozwiązania uderzające w niezależność sądów powszechnych, paraliżujące Sąd Najwyższy oraz przekształcające Krajową Radę Sądownictwa w organ zależny od politycznej większości. To on legitymizował upolitycznienie Trybunału Konstytucyjnego, czyniąc z niego narzędzie bieżącej walki politycznej, a nie bezstronny organ stojący na straży ustawy zasadniczej. Andrzej Duda wielokrotnie podważał znaczenie i moc wiążącą orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, deprecjonował standardy państwa prawa i w praktyce okazywał pogardę wobec wspólnoty europejskiej, której Polska jest członkiem. Skutki tych działań poniosło państwo: chaos prawny, osłabienie zaufania do instytucji, degradacja pozycji Polski w UE oraz wymierne straty finansowe. Jeżeli dziś mamy oceniać, kto i jak doprowadził do kryzysu praworządności, to Andrzej Duda jest jedną z centralnych postaci tej destrukcji - i to jest fakt polityczny oraz ustrojowy, którego nie da się zamieść pod dywan odznaką honorową. Przyznanie takiej osobie odznaki „Zasłużony dla Województwa Podkarpackiego” nie jest aktem neutralnym ani „symbolicznym”. Jest komunikatem: aprobujemy tę drogę. A więc również drogę łamania konstytucyjnych zasad, instrumentalnego traktowania instytucji państwa oraz podważania europejskiego porządku prawnego. Po tajnym posiedzeniu Sejmu premier Donald Tusk powiedział publicznie: „Patrzyłem na tych wszystkich, którzy organizowali wielkie imprezy polityczne za pieniądze operatorów na rynku kryptowalut. Jak to jest możliwe, że za pieniądze firmy, która powstała z pieniędzy przestępczych, a następnie została uratowana przez pieniądze rosyjskie, mafię rosyjską i służby rosyjskie, organizowano życie publiczne ludzi PiS-owskiej władzy?” To nie jest komentarz prasowy. To jest komunikat państwowy wypowiedziany po zamkniętym posiedzeniu organu władzy ustawodawczej. Te fakty nie istnieją osobno. Tworzą ciąg przyczynowy. I właśnie Podkarpacie stało się węzłem większej operacji polityczno-finansowej, w której nasze województwo posłużyło jako terytorium dogodnych decyzji, łatwych zgód i braku jakiegokolwiek realnego nadzoru. Równolegle prokuratura prowadzi postępowanie dotyczące współorganizacji CPAC i wydatkowania środków publicznych. To wszystko są konsekwencje decyzji podjętych w imieniu
województwa przez marszałka Władysława Ortyla - za wiedzą lub bez wiedzy radnych sejmiku. I to Państwo dziś mają własnym głosem zatwierdzić tę drogę albo powiedzieć „nie” temu, co wyprawia marszałek Władysław Ortyl. Nie twierdzę, że każdy radny PiS znał pełny kontekst. Ale w dniu głosowania już go pozna. I głosowanie nad wyróżnieniem dla Andrzeja Dudy będzie w istocie głosowaniem nad tym, czy klub PiS uznaje cały ten ciąg zdarzeń za właściwy i godny poparcia, a nawet kontynuacji. Czy akceptujecie Państwo fakt, że Podkarpacie stało się elementem większej gry finansowo-politycznej, której nie kontrolowało? Czy chcecie ponosić za to współodpowiedzialność? Bo każdy głos „za” będzie odczytany jako deklaracja: „popieramy kierunek obrany przez Ortyla”. Nie chodzi o to, czy ktoś lubi Andrzeja Dudę. Chodzi o to, czy chcecie być dalej uczestnikami procesu, który wymknął się z rąk marszałka, a teraz zaczyna dotykać również Państwa. Proszę więc o refleksję: czy naprawdę chcecie przejąć odpowiedzialność za to, dokąd Ortyl zaprowadził województwo? Z poważaniem, Krzysztof Kłak Przewodniczący Komisji Rewizyjnej Przewodniczący Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *