Kłak poprowadzi komisję ws Ortyla

Kłak szefem komisji ds Ortyla‼️

W Rzeszowie odbyła się konferencja prasowa przedstawicieli Platformy Obywatelskiej, podczas której politycy zapowiedzieli kontynuację działań na rzecz wyjaśnienia afery związanej z wydatkowaniem środków KPO na Podkarpaciu. Spotkanie zorganizowano w przeddzień nadzwyczajnej sesji sejmiku województwa, która poświęcona będzie właśnie kwestii KPO.

Poseł Zdzisław Gawlik podkreślał, że reakcja władz województwa podkarpackiego na pytania opozycji pokazuje, iż sprawa jest poważna. Jego zdaniem zamiast szczegółowych kontroli i rzetelnych odpowiedzi na wątpliwości, marszałek i politycy PiS ograniczyli się do tłumaczenia i narracji obronnej. To – jak stwierdził – tylko utwierdziło go w przekonaniu, że konieczne jest powołanie specjalnego zespołu obywatelskiego, który przyjrzy się nie tylko samemu KPO, ale szerzej całemu funkcjonowaniu samorządu województwa. Na jego czele stanął Krzysztof Kłak, radny KO, który w ostatnich miesiącach – zdaniem Gawlika – pokazał, że potrafi skutecznie tropić sprawy budzące wątpliwości i docierać do faktów wymagających wyjaśnienia.

Sam Kłak w swojej wypowiedzi mocno zaakcentował, że celem nowego zespołu jest patrzenie władzy wojewódzkiej na ręce i zbieranie sygnałów od przedsiębiorców oraz mieszkańców. Wyjaśniał, że marszałek Władysław Ortyl sprawuje władzę w regionie od dwunastu lat i robi to w sposób twardy, autorytarny, bez chęci prowadzenia jakiegokolwiek dialogu z opozycją. Przypomniał, że w czasie jego kadencji pojawiło się wiele poważnych spraw, które trafiały do prokuratur w Rzeszowie, Lublinie czy Warszawie, jednak żadna z nich nie została do tej pory rzetelnie zakończona. Wskazał między innymi na symboliczne przykłady akt, które latami zalegały w słynnym „garażu prokuratora w Lublinie”.

Kłak podkreślał, że na Podkarpaciu przez lata utrwalił się swoisty układ polityczno-biznesowy, skupiony wokół PiS i marszałka Ortyla, który wciąż funkcjonuje i wywołuje atmosferę strachu. Jak relacjonował, mieszkańcy i przedsiębiorcy często boją się otwarcie mówić o pewnych sprawach, ponieważ marszałek zachował duże wpływy w instytucjach regionu. Często powtarza się też obawa, że jeśli PiS wróci do władzy za dwa lata, mogą nastąpić represje wobec tych, którzy dziś odważą się mówić głośno.

Radny wyraził nadzieję, że zmiany w prokuraturze podjęte przez nowego ministra sprawiedliwości przyniosą przełom i sprawią, że zaległe postępowania – prowadzone niekiedy od dziesięciu czy dwunastu lat – wreszcie zostaną wyjaśnione i transparentnie przedstawione opinii publicznej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *