Podkarpacki sejmik obradował w sobotę na nadzwyczajnej sesji poświęconej środkom z Krajowego Planu Odbudowy i kontrowersyjnemu programowi HoReCa. Debata szybko przerodziła się w polityczne rozliczenie całej działalności marszałka Władysława Ortyla i jego ekipy. Opozycja przedstawiła bowiem pogląd, iż afera KPO to efekt patologicznych mechanizmów trwających w samorządzie województwa od dawna.
Sesję otworzył przewodniczący klubu radnych KO Krzysztof Kłak. Mówił, że nie jest to zwykła dyskusja polityczna, lecz „moment prawdy”. Zarzucił Ortylowi, że od lat buduje system powiązań, który doprowadził do obecnego chaosu wokół KPO. Wskazywał przy tym na Małgorzatę Jarosińską-Jedynak – najpierw jako minister w rządzie PiS współtworzącą zasady programu, a dziś jako wicemarszałek nadzorującą ich realizację w RARR. To, zdaniem Kłaka, dowód na systemowe podporządkowanie finansów województwa jednej grupie politycznej. Przypomniał przy tym nie tylko sprawę HoReCa, ale też wcześniejsze kontrowersje: Centrum Wystawienniczo-Kongresowe, finansowanie CPAC z budżetu regionu, dotacje na parafialne fotowoltaiki, zakup robota Da Vinci czy wyrzucenie profesora Gutkowskiego ze szpitala w Rzeszowie. – To nie są oderwane historie, to kolejne akty tej samej sztuki, reżyserowanej przez Ortyla i jego ludzi – komentował Kłak, wzywając marszałka do dymisji i apelując do radnych PiS, by „odspawali go od stołka”.
Przemówieniu towarzyszyła specjalnie przygotowana grafika zatytułowana „Podkarpacki układ”. Na tle niebieskiego plakatu z centralnie umieszczonym wizerunkiem marszałka rozrysowano powiązania między politykami PiS, instytucjami wojewódzkimi i projektami finansowanymi z publicznych pieniędzy. Czerwone linie i kwoty miały ilustrować skalę i charakter przepływów – od CPAC i HoReCa po inwestycje w fotowoltaikę czy internet szerokopasmowy. Wizualizacja działała jak mapa afer, nadając wystąpieniu dodatkową siłę oddziaływania.
Obrady sejmiku nie wyczerpały tematu. Równolegle odbył się briefing prasowy, w którym wystąpili Andrzej Szlęzak, Jacek Kotula i Kazimierz Jaworski. Każdy z nich nawiązywał do poszczególnych afer związanych z marszałkiem. Szlęzak wracał do swoich wcześniejszych raportów i ostrzeżeń dotyczących patologii w wojewódzkich inwestycjach. Kotula szczegółowo przypominał kulisy zakupu robota Da Vinci i problemów finansowych w szpitalach, podkreślając, że to przykład nie tylko marnotrawstwa, ale też zagrożenia zdrowia pacjentów. Jaworski z kolei przedstawiał się jako ofiara represji ze strony marszałka i PiS, przywołując blokowanie projektów parafialnych oraz instrumentalne działania służb.
Całość sobotnich wydarzeń pokazała, że chyba czara się przelała, sprawa HoReCa stała się jedynie ostatnią kroplą wiodącą do znacznie szerszego rozliczenia. Nadzwyczajna sesja przerodziła się w oskarżenie obejmujące kilkanaście lat rządów Władysława Ortyla. Choć sam marszałek nie odniósł się do wszystkich zarzutów, atmosfera sejmiku i towarzyszących mu wystąpień wskazywała, że opozycja zamierza konsekwentnie budować narrację o „podkarpackim układzie”, którego symbolem ma być Ortyl i jego ludzie.
Trudno uznać za przypadek, mimo ustawowego obowiązku, transmisja obrad nie była dostępna, nie ma również oficjalnego nagrania. Pełną relację, omówienie posiedzenia sejmiku przedstawimy w najbliższych dniach. Wszystko wskazuje na to, iż szybko może się ona okazać momentem przełomowym w karierze Ortyla, to znaczy karierę tę zakończy.


Dodaj komentarz