Manipulacja Ortyla próba instrumentalnego uzycia wojewody

Dwupoziomowa manipulacja Ortyla

Marszałek Władysław Ortyl ewidentnie obawia się rozliczeń. Przed sobotnią nadzwyczajną sesją Sejmiku Województwa Podkarpackiego próbuje przekonać opinię publiczną, że jej przyczyną nie są kontrowersje wokół programu KPO, lecz rzekoma nienawiść do kobiet. To pierwszy poziom manipulacji — emocjonalna zasłona dymna, mająca przesunąć oś debaty z realnych nadużyć władzy na społecznie wrażliwy temat feminizmu.

Drugi poziom manipulacji — znacznie bardziej wyrafinowany — to polityczna intryga: Władysław Ortyl próbuje wykorzystać wojewodę Teresę Kubas-Hul jako tarczę ochronną dla Małgorzaty Jarosińskiej-Jedynak. Jarosińska-Jedynak, najpierw jako minister, współtworzyła zasady programu HoReCa, a dziś jako wicemarszałek nadzoruje jego realizację. Zestawiając ją z wojewodą w jednej narracji, Ortyl próbuje rozmyć odpowiedzialność i wciągnąć Teresę Kubas-Hul — przedstawicielkę Koalicji Obywatelskiej — do politycznej gry, której nie powinna być częścią.

To nie jest obrona kobiet. To instrumentalne zawłaszczenie ich pozycji w administracji, mające na celu budowanie fałszywej symetrii i odwracanie uwagi od sedna sprawy. Jeśli Władysław Ortyl próbuje takich rozgrywek, należy mu je uniemożliwić — jasno, publicznie i bez niedomówień.

Politycy Koalicji Obywatelskiej nie powinni milczeć, gdy ich wojewoda jest traktowana przedmiotowo — jako zakładniczka działalności Małgorzaty Jarosińskiej-Jedynak. Próby rozwadniania odpowiedzialności wicemarszałek poprzez zestawianie jej z Teresą Kubas-Hul są nieuczciwe i cyniczne. A wyborcy — powinni dostrzec, że za tą pozorną troską o kobiety kryje się obrzydliwa manipulacja, której celem jest ucieczka od odpowiedzialności i rozmycie win.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *