Władysław Ortyl

Ortyl potrafi rozbawić

Wygląda na to, że marszałek Władysław Ortyl nie za bardzo ma pomysł, jak merytorycznie tłumaczyć swojemu otoczeniu, w jaki sposób PiS będzie się broniło przed rozliczeniami, które nieuchronnie muszą nadejść. Podczas dzisiejszej konferencji prasowej przedstawił linię, którą nie sposób się nie ubawić. Okazuje się, iż wszelkie zastrzeżenia do tego, co robi PiS biorą się z irracjonalnej nienawiści do kobiet. „Niewybredne, bezczelne i też naprawdę o niskim poziomie ataki, które mają miejsce ostatnio i pojawiają się w przekazie medialnym, a jest to atak przede wszystkim na kobiety” – burzał się Ortyl. Mieliśmy też głęboką analizę psychologiczną: „Tego, kto pod tym wszystkim się ukrywa, atakuje to profil psychologiczny, wychodzi człowieka, który ma kompleksy, który ma po prostu negatywne zdanie o kobietach, który być może miał jakieś porażki i problemy”. Ciekawa była myśl: „Myślę, że te ataki ten polityczny wymiar tego wszystkiego jest naprawdę związany z kampanią wyborczą, która już się po prostu rozpoczęła”. Wygląda na to, Ortyl rozumie, gdy wyświetlona zostanie działalność jego i PiS, skutkiem będzie rozwiązanie sejmiku i wybory?

Pewnie Ortyl by chciał, żeby ktoś całą działalność PiS na Podkarpaciu przypisał kobietom, bo by nie było na niego. No chyba, że mówiąc o kierowaniu rozliczeń PiS przeciw kobietom, ma na myśli też siebie? Intrygująca hipoteza. Nikt oczywiście nie ma bowiem największych wątpliwości, kto jest tak na prawdę mózgiem wszelkich działań.

Przedstawiając feministyczną opowieść mediom i wyborcom, Ortyl oczywiście naraża się na śmieszność. Ciekawe, jak tę wersję przyjmie Prokuratura? No chyba, że na okoliczność składania zeznań, miejmy nadzieję, już wkrótce ma przygotowane bardziej dorzeczne argumenty.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *